Piętnaście lat temu dostałam w prezencie urodzinowym śliczną szkatułkę na biżuterię.
Kremowy haftowany materiał, naszywane kwiatki i perełki. Śliczna.
Niestety po paru latach użytkowania, a zwłaszcza przerzucania z kąta w kąt (przeprowadzka), walory estetyczne owej szkatułki uległy zminimalizowaniu.
Nie lubię wyrzucać starych rzeczy, a szczególnie prezentów, więc zaeksperymentowałam.
I mam całkiem fajny efekt!!!
Materiałowe kwiatki i perełki niestety odprułam przed zrobieniem zdjęcia
Wzięłam w dłoń taką oto złotą emalię kupioną dla potrzeb dekoracji bożonarodzeniowych
Wyniosłam szkatułkę do "pracowni", bo farba ma bardzo intensywny zapach i nałożyłam dwukrotnie warstwę emalii na materiał. Efekt pozytywnie mnie zaskoczył.
Szkatułka teraz dumnie stoi na toaletce wraz z chustecznikiem pomalowanym tą samą emalią.
Niedługo spróbuję pomalować tę małą skrzyneczkę do kompletu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz