poniedziałek, 5 lutego 2018

Oliwkowa mata i wiklinowy kosz

Takie znalezione, porzucone coś... nie mogłam przejść obojętnie obok.... hihihi

Papier ścierny, skrobak i czyszczenie resztek starego lakieru. Potem farby akrylowe i serwetki oliwkowe. Na wierzch lakier wodny i  gotowe.






Pracy przy macie było niewiele, więc aby pędzli na darmo nie brudzić... pod ręką miałam wysłużony kosz wiklinowy

 muśnięcie wyblakłej wikliny białą farbą akrylową, dodatek czarnego pigmentu i zabezpieczenie lakierem wodnym



I jeszcze pojemniczek na coś... razem taka kompozycja