Dzisiaj tak na szybko, bo pomysł wart naśladowania. Troszkę dodałam od siebie, a właściwie odjęłam nieco. Jakiś czas temu widziałam u kogoś malowane tkaniny obiciowe i nadarzyła się właśnie okazja, żeby poeksperymentować.
Do malowania użyłam szarej farby lateksowej, takiej do ścian oraz wosku wybielającego. Wosk nadaje malowanej tkaninie miękkości i bardzo dobrze utrwala i zabezpiecza. Moja ława wytrzymała rok w świetnej formie. Dzisiaj doczekała się nareszcie malowanych boczków.
Do tematu wrócę z pewnością, bo czeka mnie większe wyzwanie w postaci kanapy.
Efekt nierównej struktury jest zamierzony, jednolicie gładką powierzchnię można również uzyskać farbą jednokolorową i stosując wosk bezbarwny.
Najważniejsze, żeby nie materiał nie był uszkodzony, ale niewielkie ubytki też można zamaskować gęstą farbą.
Do malowania części z okleinowanej płyty użyłam białej emalii akrylowej dla plastyków i czarnej farby pigmentowej z marketu budowlanego. Emalia pięknie się rozprowadza, szybko schnie i genialnie kryje, a pigment pozwolił na uzyskanie różnych odcieni szarości.
A tak wyglądała ława przed malowaniem.
Na zdjęciu jest druga część narożnej kuchennej ławy, która czeka na swoją kolej do odnowienia.